niedziela, 30 listopada 2014

small and big changes

Witajcie kochani!
Pewnie większość z Was nawet nie zauważyła, że przez dłuugi czas mnie nie było.
Ostatnio wiele dzieje się w moim życiu,  nie mam też na nic czasu.
Jest Was teoretycznie 49 tutaj ze mną, chociaz wiem, ze nie które obserwacje byly typu "obs za obs". Hehe, teraz wiem, że to w ogóle nie działa, a jedyne co chciałam osiągnąć, to większa liczba osób czytających mój blog.
Zastanawiam się nad zmianą koncepcji bloga.
Do tej pory miał to być taki niby fotoblog, ale ze względu na brak czasu sami widzicie, jak to wygląda.

Dlatego postanowiłam, że po prostu będę pisać o życiu, zdjęcia będą rzadko i przy okazji.
Nie będę hamować się z wyrażaniem  własnej opinii, ale też wciągne Was w mój świat, który jest zdecydowanie dziwny. Dlaczego? Dobre pytanie. Jak na dziewczynę w tym wieku powinnam mieć więcej rozumu i być bardziej "dojrzała". Różnię się strasznie od moich obecnych koleżanek, z żadną z nich nie mam wspólnych zainteresowań. Kto wie, może spotkam się z określeniem "chłopczyca", a może po prostu uda mi się pokazać Wam coś, o czym może zmienicie swoje wyobrażenie?
Może przybędzie mi więcej czytelników płci męskiej? Ale dlaczego, dowiecie się już w wkrótce.

Kolejną rzeczą, którą chciałam zrobić jest - że tak powiem - english challenge, czyli notki pisane w języku angielskim, w celu podrasowania go.
Mysle, ze jest tu duzo osób, które znają go lepiej i które chętnie poprawią moje błędy.

Jesli jeszcze tu jestescie, DAJCIE ZNAĆ!
Buziaki!

środa, 6 sierpnia 2014

I'm getting older

Witajcie kochani.
Nie wiem jak to jest możliwe, zapomniałam o swoim blogu :D
Dziś bez zdjęć, tak jak w tytule - chyba sie starzeje.
Coraz częściej ze wszystkiego rezygnuje, nie oddaje się pasji na 100 %, nie dąże do celu a jak dąże to robie to tak małymi krokami, że tylko się cofam. Cholera, nic nie umiem osiągnąć.
Interesuje mnie tyle rzeczy, dużo więcej chciałabym robić. Najważniejszą moją pasją są zdjęcia.
W wolnym czasie gram, po prostu gram na komputerze w gry, ale nie typu simsy bo zupełnie inne.
Grać zaczęłam w młodym wieku, a że mam dwóch braci wiadomo jak te gry wyglądały. Strzelanki, samochody wszystko co się da. Nie wyglądam jak chłopak i nie mam zainteresowań jak chłopak. Jestem po prostu dziewczyną lubiącą gry komputerowe i te na konsole. Są to głownie gry multiplayer, więc mam szanse zmierzyć się z innymi ludźmi i pokazac na co mnie stać. Brzmi to jak nonsens, ale uwierzcie - jest to wyzwanie.
A TERAZ UWAGA
Miałam zrobić mini poradnik odnośnie przeróbki zdjęć.
DAJCIE ZNAĆ:
- jakiego programu obróbki grafiki używacie, lub jaki byście chciały żebym opisała
- co najbardziej chciałybyście wiedzieć
- z czym macie największy problem
- albo napiszcie wszystko co chciałybyście wiedzieć, a postaram się wam to wyjaśnić!
Zawszę mogę nagrać filmik także, w komentarzach dajcie znać!
Pozdrawiam ciepło i życzę miłego wieczoru.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Czarno białe dziś.

Witajcie.
Dziś krótko i o.. dzieciach.
Mam wrażenie, że tkwi we mnie jakiś pewnego rodzaju magnes na dzieci.
Czy takie małe, czy w wieku przedszkolnym, czy odrobine starsze - każde przyciągam.
Nie widzę oczywiście nic w tym złego. Właściwie, to je nawet bardzo lubie.
Pomimo mojego wieku, często się z jakimiś bawie.
Opiekując się małym brzdącem zauważyłam, że jest to prawdziwe wyzwanie ale także trening przed przyszłością, że tak to ujmę. Dziś moja chrześnica! Niesamowicie wspaniałe dziecko.
Nie wiem dlaczego, ale zdjęcie mnie urzekło. Nie przerabiałam, jest w oryginalnym stanie.
Jak Wam się podoba?


Możecie powiedzieć, że zwykłe zdjęcie jakiegoś dziecka. Ale jak się porządnie przyjrzeć, to coś w nim jest!
Co do malego poradnika, który miałam napisać - zrobię to w następnym poście. 
Pozdrawiam Was cieplutko i czekam na komentarze!

niedziela, 6 lipca 2014

karma is a bitch

Planowałam "powrócić" do pisania w wielkim stylu, z nowymi, zdecydowanie lepszymi zdjęciami i pomysłami. Za każdym razem, kiedy chciałam udać się do pobliskich parków/miejsc na sesje, okazywało się to niemożliwe.
Dlaczego?
Właśnie, dlaczego? Od miesiąca próbuje napisać post z normalnymi zdjęciami mojego wykonania.
Część z Was pewnie już tu nawet nie zagląda. To nie jest tak, że ja zaniedbuje czy coś.
Otóż bezustannie CHORUJE. Bez przesady, ale ostatnio mój organizm odwala jakieś fochy chyba, choruje raz na dwa tygodnie, niedlugo chyba zacznę częściej. Ale nie ważne. Ważne jest to, że naprawdę zależy mi na tym blogu. Jak tylko wyzdrowieje, bez przerwy będę robić zdjęcia - chociaż powtarzam to już setny raz :D.
Nie wiem czy ktoś się tym interesuje, ale śledząc uważnie internety i youtuby nauczyłam się paru rzeczy odnośnie obróbki zdjęć. Jeśli byłby ktoś chętny, mogę zrobić mini poradnik dotyczący tych naprawdę podstawowych i minimalnie bardziej zaawansowanych sztuczek, jakie wykorzystują fotografowie do obróbki zdjęć. Także dajcie mi znać! Przyszedł czas na zmiany i muszę mój marny obiektyw Canonka odstawić na krótką chwile na półke :)
Oh, and if there is someone, who wants me to write in English, let me know!


czwartek, 26 czerwca 2014

Wakacjowo? Chyba nie.

Witajcie moi mili.
Ostatnio coraz rzadziej zdarza mi się pisać posty, ale niestety wynika to z tego, że zwyczajnie nie mam kiedy tego robić. Było by prościej gdyby mój telefon działał w pełni sprawnie, mogłabym w tedy pisać częściej, niestety - nie działa jak powinien.
Znalazłam pracę jakby, na pół etatu. Opiekuje się małym bobaskiem, ale musze przyznać, że jest to bardzo odpowiedzialna praca, czasochłonna (nie mogę spuścić jej z oka, więc nie ma mowy usiąść przy komputerze) i niekiedy męcząca, więc wieczorami po prostu nie mam już na nic siły.
Zakupiłam nowy, ale stary obiektyw. Jest świetny do robienia portretów, nie jest oryginalny do mojej lustrzanki, ale to w niczym nie przeszkadza. Postaram się Wam pokazać jakieś zdjęcia, proszę tylko o cierpliwość. Pozdrawiam Was mocno, do następnego!

piątek, 13 czerwca 2014

xxx

Dziś na szybko!
Wiem, że długo mnie nie było, a moje posty pojawiają się coraz rzadziej ale po pierwsze - nie mam zupełnie czasu zasiąść przed komputerem (tym bardziej porobić zdjęć), a po drugie - im częściej tym gorzej, a lepiej napisać coś z sensem. :)
Ostatnio mam wielki zawrót głowy, pogoda też nijaka. Może w następnym tygodniu uda mi się Was zaskoczyć, lub też nie. Nie będę zdradzać szczegółów!
Jako, że jutro zjeżdża się rodzina, chciałam coś ugotować albo upiec. W końcu wyszło na to, że zrobiłam ciasto (bez pieczenia). Jak na pierwszy raz wyszło dość dobrze, a wiadomo, że umiejętności kulinarne trzeba trenować. Zrobiłam ciasto raffaello, smakuje niczym to ze sklepu tyle, że bez orzeszka w środku. Mogę pochwalić się zdjęciami, bo póki co, to jedyne jakie udało mi się zrobić.

 

Na zdjęciach nie wygląda tak smacznie, jak w rzeczywistości było.
Oczywiście nie zjadłam dużo. Jedliście kiedyś?
Pozdrawiam Was mocno, życzę miłego weekendu i obiecuję pisać częściej!

czwartek, 5 czerwca 2014

I'm losing my head ;_;

Witajcie kochani!
Czuję się nieco zagubiona.
Nie wiem jaki typ bloga powinnam prowadzić, żeby ludzie CHĘTNIE go oglądali.
Początkowo miał być z samymi zdjęciami, jednakże braknie mi czasu na robienie ich.
O modzie jest milion blogów, więc czemu akurat ktoś chciałby czytać mój?
Szczególnie, że jako modelka raczej się nie nadaje, więc pozostaje tylko wklejanie "wyszukanych", interesujących ciuchów. Nikogo nie interesuje moje życie, więc blogować o sobie też nie ma sensu. Będę chyba dodawać posty jakie tylko przyjdą mi na myśl, żeby nie tracić cennych pomysłów.
Dzisiaj dodaje zdjęcie, które zrobiłam rok temu na grillu. Nie jest ani dobrze wykadrowane, ani nic nie wniesie do waszego życia. :D Jednak mam wrażenie, że jest w nim coś specjalnego. Właściwie sa dwa zdjęcia. Gdyby nie "popsute" słońce na pierwszych zdjęcie miało by zupełnie inny charakter. Najbardziej interesująco wyszedł stary, zepsuty fotel. Drugie bardziej zwykłe. Ale są to zdjęcia które robiłam dawno temu. Nie muszą wam się podobać, bo nie są na tyle dobre, żeby mogły. Koniec pisania, bo już sama siebie nie rozumiem. Dziękuje "stałym" bywalcom. Za komentarze i szczere opinie także. Buziaki!









Call me Mary.